3 maja 2026

Dust Bunny (Kraina mroku). Potwór pod łóżkiem.

           Kraina mroku to reżyserski debiut filmowy telewizyjnego scenarzysty i showrunnera z bardzo bogatą wyobraźnią, Bryana Fullera, którego autorskie wizje z TV obejmują takie tytuły jak: Gdzie pachną stokrotki (Pushing Daisies, 2007-2009) czy Hannibal (2013-2015). Bryan Fuller jest także odpowiedzialny jako showrunner za przeniesienie na telewizyjny ekran adaptacji słynnej powieści Neila Gaimana Amerykańscy bogowie (American Gods, 2017-2021). W myśl zasady lepiej późno niż wcale Fuller postanowił (z bardzo dobrym skutkiem) zatrudnić swoją niesztampową wyobraźnię w służbie sztuki filmowej, czego efektem jest niecodzienna mieszanka kina akcji, horroru, dramatu, czarnej komedii i thrillera w postaci Krainy mroku, w którym to obrazie Fuller pozwala swojej nieposkromionej fantazji przeobrazić Nowy Jork w na poły baśniową krainę pełną szemranych postaci i przerażających potworów pod łóżkiem, tych wyobrażonych i tych jak najbardziej realnych.

          Kraina mroku pokazana została premierowo na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto we wrześniu 2025 roku, a do Polski film trafił w lutym 2026 do wypożyczenia na platformie streamingowej Amazon Prime Video. Pełnometrażowy debiut reżyserski Bryana Fullera (również autora scenariusza do filmu) wyróżniony został nominacją za najlepszy debiut filmowy oraz za najlepsze zdjęcia (dla Nicole Hirsch Whitaker) na Independent Spirit Awards 2026. Ponadto, film odebrał również nagrodę dla najlepszego niezależnego obrazu na Saturn Awards 2026 (festiwal skupiający się na kinie gatunkowym, głównie spod znaku science-fiction, fantasy i horroru).


          Heroiną Krainy mroku jest 8-letnia Aurora (debiutująca na ekranie Brytyjka Sophie Sloan), która mieszka w kamienicy w Nowym Jorku i której największym zmartwieniem jest wyjątkowo groźny potwór pod jej łóżkiem (tytułowy “dust bunny”). Kiedy ów potwór - w przekonaniu samej Aurory - morduje jej zastępczych rodziców, dziewczynka postanawia wynająć usługi swojego Intrygującego Sąsiada (Mads Mikkelsen w tej roli), hitmana, którego dziewczynka widziała wcześniej w błyskotliwej akcji uśmiercenia ‘smoka’ w nowojorskim Chinatown. Postać grana przez Mikkelsena nie dostaje własnego imienia, do końca filmu pozostaje sąsiadem spod 5B albo po prostu Intrygującym Sąsiadem. Nie znamy co prawda jego imienia, domyślamy się jednak szybko jego prawdziwego zawodu płatnego zabójcy, rychło też poznajemy jego charyzmatyczną przełożoną Laverne, graną przez samą Sigourney Weaver.


          Frapująca wizualnie Kraina mroku czerpie pełnymi garściami z filmowego dorobku artystów pokroju Jeana-Pierre’a Jeuneta i Marca Caro (Delicatessen, Miasto zaginionych dzieci, Amelia), ale też Luca Bessona (Leon zawodowiec, Piąty element), Tima Burtona (Sok z żuka, Edward Nożycoręki) czy Wesa Andersona (Genialny klan, Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom). Przy pełnej świadomości różnorakich filmowych inspiracji i nawiązań, Bryan Fuller stworzył w swoim filmowym debiucie intrygujący świat, w którym bujna wyobraźnia nieustannie zniekształca rzeczywistość, koloryzując postaci, miejsca i wydarzenia, otulając je w oniryczną poświatę i przydając swoim bohaterom fosforyzującą aureolę, tak jakby były to figury z zaświatów lub z zupełnie innej bajki. Pastelowe, z lekka to przygaszone, to przydymione zdjęcia autorstwa Nicole Hirsch Whitaker bardzo dobrze imitują świat widziany oczami 8-letniej dziewczynki, której nieposkromiona fantazja zaludnia bezpośrednie sąsiedztwo smokami i potworami. Szczególnie dobrze nakręcone i sfotografowane są sekwencje wewnątrz kamienicy, w której mieszka Aurora, przede wszystkim w jej pogrążonym w mroku mieszkaniu, którego skąpany w zielonkawym świetle korytarz z psychodeliczną tapetą to miejsce epickich potyczek z ludzkimi i nieludzkimi potworami…


         Mads Mikkelsen i Sophie Sloan jako sąsiedzi i sprzymierzeńcy z konieczności tworzą bardzo zgrany duet, który dopełnia swoją charyzmą Sigourney Weaver jako szefowa postaci granej przez Mikkelsena, a ich spotkania w serwujących azjatyckie jedzenie tudzież herbatę restauracjach to wizualne crème de la crème Krainy mroku. Pojawiający się w drugoplanowych rolach Sheila Atim (jako udawana pracownica społeczna) czy David Dastmalchian (jako niepozorny mafioso) dopełniają tę galerię barwnych i dziwacznych postaci, zapełniających ten zniekształcony świat rodem z psychodelicznego kina gangsterskiego, gdzie ojcem chrzestnym i bezwzględnym capo di tutti capi jest tytułowy potwór spod łóżka… 



5 kwietnia 2026

Twinless (Rozdzieleni). Nieoczekiwana przyjaźń.

           Komediodramat Rozdzieleni opowiada o niespodziewanej i nieoczywistej przyjaźni pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy poznają się na grupie wsparcia dla osób, które straciły swoje bliźniacze rodzeństwo. Punkt wyjścia Rozdzielonych jest bardzo oryginalny, żeby nie powiedzieć ekscentryczny, ale znakomity scenariusz i reżyseria Jamesa Sweeney wynoszą jego film do grona najlepszych niezależnych komedii 2025 roku. Roman (rewelacyjny Dylan O’Brien) i Dennis (w tej roli sam twórca filmu James Sweeney) to para przepracowujących traumę po stracie braci bliźniaków mężczyzn, których na papierze różni w zasadzie wszystko: od orientacji seksualnej począwszy, aż po pracę, upodobania i ogólnie sposób bycia. A jednak, wbrew wszystkiemu, Roman i Dennis zaprzyjaźniają się, chodzą razem na imprezy, na zakupy, do restauracji, a także na siłownię, spędzając ze sobą coraz więcej czasu. Ta nieoczywista przyjaźń okaże się jednak podszyta kłamstwem, którego konsekwencje rzucą długi cień na relację między mężczyznami.

          James Sweeney, reżyser i autor oryginalnego scenariusza do Rozdzielonych, pokazał swój film po raz pierwszy na festiwalu Sundance w styczniu 2025. Obraz konkurował w kategorii najlepszy film, a wyjechał z festiwalu z Nagrodą Publiczności (Audience Award). I choć Twinless nie trafił ostatecznie do dystrybucji kinowej w Polsce, to można go wypożyczyć w streamingu na platformie Amazon Prime Video.


          Romana (Dylan O’Brien) i Dennisa (James Sweeney) łączy utrata braci bliźniaków. Nawiązują znajomość na grupie wsparcia dla osób radzących sobie ze stratą bliźniaczego rodzeństwa, po czym ich relacja rozkwita w zażyłą przyjaźń. Lekka tragikomedia przeistacza się w psychologiczną czarną komedię, kiedy Roman tworzy związek ze znajomą Dennisa z pracy, Marcie (Aisling Franciosi), a na jaw wychodzą zatajone fakty i niewypowiedziane prawdy.


          Zaskakująca relacja pary głównych bohaterów Twinless to zdumiewający i pozornie nie mający prawa bytu scenopisarski pomysł Jamesa Sweeney, autora i reżysera filmu, który jednak chwyta i trzyma w ciągłym zadziwieniu historią przyjaźni Romana i Dennisa, dwóch kompletnie różnych gości, którzy jednak lubią spędzać ze sobą czas. Dennis jest wyoutowanym gejem, podczas gdy Roman lubi “piersi”, jak sam beztrosko w pewnym momencie stwierdza. Roman to prosty chłopak o atletycznej budowie, któremu często puszczają nerwy i który ma tendencję do  siłowego rozwiązywania napotkanych na swojej drodze problemów. Przemoc i brutalna siła są z kolei całkowicie obce Dennisowi, nieczującemu się komfortowo we własnej skórze, jednocześnie poszukującego partnera na całe życie. Autoironiczny humor Dennisa i jego intelektualne ambicje kontrastują wybitnie z prostym w obejściu Romanem, który większości uwag i żartów Dennisa w ogóle nawet nie łapie. Przyjaciele podsuwają sobie też potencjalnych romantycznych partnerów, co przynosi mieszane rezultaty, ale kończy się ostatecznie skojarzeniem Romana z Marcie (Aisling Franciosi), recepcjonistką i koleżanką z pracy Dennisa. Trudno mówić o Rozdzielonych bez ujawniania kluczowych elementów akcji filmu, a opowiedziana wprost fabuła ze wszystkimi spoilerami nie oddałaby wszystkich niuansów tego naprawdę bardzo dobrze przemyślanego i inteligentnie napisanego filmu. 


          Ogromne brawa należą się przede wszystkim Dylanowi O’Brienowi za podwójną rolę braci bliźniaków Romana i (tragicznie zmarłego) Rocky'ego, tak bardzo od siebie się różniących, jak różnią się teraz Roman i Dennis. Ciekawe i godne zapamiętania role stworzyły również Aisling Franciosi jako Marcie, z pozoru cicha i prostolinijna recepcjonistka, a w rzeczywistości asertywna i stanowcza nowa partnerka Romana, oraz Lauren Graham jako niewolna od własnych psychologicznych problemów matka Romana i Rocky’ego. Rozdzieleni to obraz pełen pozytywnych zaskoczeń, w żadnym momencie nie wiadomo ani dokąd nas ten film prowadzi, ani którą drogą. Jedno jest pewne: droga jest cały czas intrygująca, a finał spełniony i satysfakcjonujący.


25 lutego 2026

Hedda. Manipulacje znudzonej życiem kobiety.

           Filmowa adaptacja słynnego dramatu Henryka Ibsena z 1891 roku w reżyserii Nii DaCosty ponownie łączy amerykańską reżyserkę z wybitną w swoim aktorskim fachu Tessą Thompson, która gra tutaj tytułową rolę Heddy Gabler, po mężu Tesman, specjalistki od emocjonalnej manipulacji i osiągania poprzez towarzyskie intrygi zamierzonych sobie wcześniej celów. DaCosta i Thompson zrobiły razem w 2018 r. mały i niezależny (ale za to bardzo dobry) film Little Woods, który niestety nigdy nie doczekał się polskiej premiery. Po przygodach w wysokobudżetowych produkcjach spod znaku Marvela między innymi (całkowicie nieudane The Marvels z 2023, ale też znacznie lepszy horror Candyman z 2021), Nia DaCosta wróciła (całe szczęście) do niezależnego kina, adaptując napisany jeszcze przed swoim filmowym debiutem scenariusz do wybitnego dramatycznego dzieła Ibsena. Efekt finalny to triumfalny powrót do formy zdolnej i ambitnej reżyserki, a co najważniejsze dla polskiego widza, Heddę można już od 29 października 2025 r. oglądać w streamingu na platformie Amazon Prime Video.

          Międzynarodowa premiera Heddy miała miejsce z początkiem września 2025 r. na TIFF (Toronto International Film Festival), gdzie film został doceniony przez festiwalową publiczność. Już z końcem października 2025 dramat trafił najpierw do kin w USA, a po tygodniu już zadebiutował w streamingu na Amazon Prime Video. Napisany i wyreżyserowany przez Nię DaCostę film doceniony został przede wszystkim za fenomenalne kreacje aktorskie Tessy Thompson (jako tytułowej heroiny) oraz Niny Hoss jako Eileen Lovborg, byłej kochanki Heddy. Obie aktorki dostały nominacje do Film Independent Spirit Awards, Thompson za rolę pierwszoplanową, a Hoss w kategorii najlepsza aktorka drugiego planu.


          Hedda Gabler (fenomenalna Tessa Thompson) to znudzona swoim życiem i niedawno poślubionym mężem kobieta, która lubi żyć wystawnie i ponad stan, i to pomimo nieposiadania adekwatnych ku temu funduszy. Akcja dzieła Henryka Ibsena przeniesiona została z Norwegii 1891 r. do Wielkiej Brytanii lat 50-tych XX wieku. I nie jest to, bynajmniej, najważniejsze w filmie odejście od teatralnego oryginału. Hedda organizuje w swojej arystokratycznej posiadłości wielkie przyjęcie, którego głównym celem jest załatwienie mężowi (Tom Bateman jako George Tesman) wymarzonej posady na uniwersytecie. Na przyjęcie zostaje oczywiście zaproszony przełożony męża Heddy, profesor Greenwood, wraz ze swoją młodą żoną, a także główna rywalka męża do stanowiska i jednocześnie eks-kochanka samej Heddy, Eileen Lovborg (wspaniała w tej roli i bardzo charyzmatyczna Nina Hoss). W tym miejscu ma miejsce queerowy zwrot w scenariuszu DaCosty, albowiem w Ibsenowskim oryginale Lovborg był oczywiście mężczyzną. Żeby komplikacji i wszelakim dramom stało się zadość, na bal do małżeństwa Tesmanów dociera również nowa partnerka Eileen, Thea (Imogen Poots w tej roli). I tak oto oczekuje nas noc pełna emocjonalnych manipulacji tytułowej heroiny, nazywanej w teatralnym świecie żeńskim Hamletem…


          Największą zaletą filmu Nii DaCosty (i oczywiście teatralnego oryginału) jest wiwisekcja osobowości tytułowej bohaterki, Heddy Tesman, z domu Gabler, córki generała, przyzwyczajonej do życia w zbytku i wygodzie, kobiety do tego stopnia pozbawionej nadrzędnego celu w życiu, że aż gotowej do zrujnowania egzystencji ludzi dookoła niej, aby tylko udowodnić sobie, że jest w stanie wpłynąć na innych i metodą rozmaitych manipulacji dopiąć swoich pomniejszych zamierzeń. Tessa Thompson znakomicie wywiązuje się tu z zadania sportretowania znudzonej swoją egzystencją kobiety, która szuka motywacji do działania w drobnych towarzyskich intrygach, które finalnie prowadzą do bardzo poważnych, tragicznych wręcz w skutkach konsekwencji. Cele Heddy na początku wystawnego przyjęcia w wielkiej arystokratycznej rezydencji, na której utrzymanie jej oczywiście nie stać, są egoistyczne i małostkowe. Poza próbą zapewnienia posady mężowi, tak aby ich wystawne życie miało jakieś finansowe zaczepienie, Hedda chce udowodnić sobie i swojej byłej partnerce, Eileen (fenomenalna w tej roli Nina Hoss), że wciąż jest dla niej atrakcyjna i dalej ma miejsce w jej sercu. Znudzona swoim mężem, poczciwym, ale bez wyrazistego charakteru, Hedda całą noc uwodzi i kusi Eileen, próbując zaprzepaścić efekty jej kilkumiesięcznego zdrowienia od alkoholowego nałogu. Emocjonalne wykolejenie asertywnej i pewnej siebie Eileen, w końcu rywalki męża do uniwersyteckiej posady, staje się dla Heddy celem ponad wszystko.


          Subtelne psychologiczne gierki, uprawiane przez Heddę w trakcie mocno zakrapianej alkoholem imprezy, prowadzą do tragicznych w skutkach konsekwencji. Nia DaCosta akcentuje w swoim filmie momenty zwrotne, jak na przykład pojawienie się na przyjęciu Eileen i reakcję Heddy na jej wejście, scenariusz DaCosty koncentruje się na wszystkich manipulacyjnych niuansach Heddy, kamera reżyserki niemalże nie odstępuje ani na krok zjawiskowej Tessy Thompson i nie mniej charyzmatycznej Niny Hoss, które razem tworzą w filmie niezapomniany, nabuzowany kobiecą erotyką i seksapilem duet. Hedda Gabler, pomimo swojego egoizmu i manipulacyjnej osobowości, budzi jednak fascynację na ekranie, nie sposób oprzeć się jej ewidentnemu urokowi. Razem z nami, widzami, nie opierają się czarowi Heddy prawie wszystkie postaci w filmie, na własną zgubę oczywiście. Pytanie tylko: czy kuszenie i przywodzenie do upadku innych może być wystarczającą motywacją do własnego życia?