Prawdziwy ból w reżyserii Jesse’go Eisenberga to prosty i skromny komediodramat, który niczym niewielki i niezależny Dawid postawił się i pokonał hollywodzkiego Goliata w rankingu popularności i przystępności amerykańskiego kina wyprodukowanego w 2024 roku. Pokazany premierowo na Sundance Film Festival w styczniu 2024 r. Prawdziwy ból Eisenberga opowiada bardzo prostą i ciepłą historię podróży śladami Holocaustu do Polski dwóch amerykańskich kuzynów żydowskiego pochodzenia. Davida (Jesse Eisenberg) oraz Benji’ego (Kieran Culkin) Kaplanów łączy wspólna i niedawno zmarła babcia, która przed emigracją do USA urodziła się i wychowała w Krasnymstawie. Chcąc poznać rodzinne miasto ukochanej babci oraz kraj swoich przodków, ci dwaj bardzo różniący się od siebie charakterologicznie kuzyni wyruszają na organizowaną wycieczkę do Polski, odwiedzając Warszawę, Lublin, obóz koncentracyjny w Majdanku i wreszcie docierając do Krasnegostawu. Polskie peregrynacje zbliżają kuzynów do siebie, pozwalając im poznać się lepiej i docenić wzajemne różnice, nawet jeśli uniemożliwiają im one pełne porozumienie czy też stworzenie dużo głębszej relacji niż ta, którą już mają. Uporządkowany, zawsze świetnie zorganizowany i sztywny w obejściu David (Eisenberg) jest antytezą emocjonalnego, rozchwianego i nieprzewidywalnego cwaniaka w osobie Benji’ego. To wzajemne przyciąganie się i odpychanie dwóch tak różnych osobowości jest kwintesencją Prawdziwego bólu, wygrywającego te mentalne opozycje i czerpiącego z nich twórczą inspirację.
Drugi pełnometrażowy obraz aktora, reżysera i scenarzysty Jesse’go Eisenberga pokazano w konkursie głównym festiwalu Sundance w styczniu 2024 r. Film wygrał na tym festiwalu nagrodę dla najlepszego oryginalnego scenariusza (napisanego przez samego Eisenberga), co przełożyło się też później na dwie Oscarowe nominacje dla tego filmu, w kategorii najlepszy oryginalny scenariusz oraz dla najlepszego drugoplanowego aktora dla Kierana Culkina, który ostatecznie wygrał statuetkę w swojej kategorii, będąc zresztą faworytem do Oscara od czasu kinowej premiery Prawdziwego bólu w Stanach Zjednoczonych, tzn. od początku listopada 2024. Polska premiera filmu miała miejsce 8 listopada 2024, zaledwie tydzień po amerykańskiej, a od niedawna obraz można już oglądać w Polsce w streamingu na platformie Disney+.
David i Benji Kaplanowie to para niepodobnych i niepasujących do siebie kuzynów, którzy przybywają do współczesnej Polski, aby poznać kraj pochodzania swojej ukochanej i zmarłej nie tak dawno babci. Wycieczka do kraju przodków jest organizowana, a dowodzi nią James (Will Sharpe) w charakterze przewodnika. Kaplanom w ich polskich peregrynacjach towarzyszą inni turyści, większość z nich to Amerykanie żydowskiego pochodzenia, którzy tak jak David i Benji ciekawi są kraju, z którego przybyli do Ameryki ich przodkowie. Kulminacyjnymi w filmie momentami są: wizyta w obozie koncentracyjnym w Majdanku nieopodal Lublina (nakręcona w niemalże całkowitej ciszy) oraz podróż kuzynów do Krasnegostawu w celu zobaczenia polskiego domu zmarłej babci. Te dwie sceny szczególnie rezonują emocjonalnie w filmie, ale tak naprawdę nie ma w Prawdziwym bólu żadnych zbędnych scen czy niepotrzebnych dialogów, Jesse Eisenberg nakręcił swój film z samych esencji.
Polska w Prawdziwym bólu sfotografowana została bardzo ciepło, kolorowo i przyjaźnie przez znakomitego młodego polskiego operatora Michała Dymka, także autora zdjęć do Dziewczyny z igłą Magnusa von Horna i Io Jerzego Skolimowskiego. W filmie Eisenberga Polska to zwyczajny zachodni kraj, technologicznie i wizerunkowo nie różniący się specjalnie od reszty zachodniego świata. Kulturowa spuścizna naszego kraju, dla której zgłębiania przybyli do Polski David z Benji’m wraz z resztą wycieczki śladami Holocaustu, ukazana została jako skąpane w czerwcowym słońcu tło do ważnych rozmów pomiędzy kuzynami, a także pozostałymi uczestnikami wyprawy. Relikty krwawej przeszłości stają się w Prawdziwym bólu przyczynkiem do dyskusji o współczesnym bólu, o jak najbardziej teraźniejszych emocjach i problemach. Detonatorem tych rozmów jest w prawie każdym przypadku fenomenalnie zagrany przez Kierana Culkina Benji, zmagający się z własnymi wewnętrznymi demonami, które w kontekście emocjonalnej podróży do źródeł uaktywniają się tym bardziej. Być może w Benji’m najwyraźniej manifestuje się trauma pokoleniowa potomków tych, którzy przeżyli Holocaust. Jeśli tak jest w istocie, problemy Benji’ego są jak najbardziej współczesne, ich źródła jednak trzeba szukać głębiej niż tylko charakter i wychowanie granej przez Kierana Culkina postaci.
Skonfrontowanie ze sobą poukładanego i mocno usztywnionego życiowo i emocjonalnie Davida z wyluzowanym, wygadanym i bezczelnym momentami Benji’m to prawdziwy majstersztyk prostoty i zarazem fundament sukcesu obrazu Eisenberga. Mający żonę i syna w Nowym Jorku, a także ustabilizowane życie zawodowe, David nie może w pełni zrozumieć postawy kuzyna, który jest po 30-stce, ale dalej mieszka w piwnicy u własnej matki, pali trawę i nie myśli zbyt wiele o swojej przyszłości. Zmagający się z depresją, ale też pewnie z chorobą dwubiegunową Benji to dla Davida momentami przekleństwo i straszliwy ciężar, niemalże nie do zniesienia. Organizujący wszystko David blokuje często emocje, jest obsesyjno-kompulsywny, ciągle dąży do perfekcji, nic więc dziwnego, że zwierza się w pewnym momencie innym towarzyszom podróży, że czasami ma ochotę zamordować kuzyna. Wyprawa do Polski śladami uwielbianej babci pozwala jednak dwóm tak różnym duszom jak Benji i David trochę lepiej się zrozumieć, a nawet docenić postawę i perspektywę drugiej strony, egoistyczny i niestabilny emocjonalnie Benji uczy się szanować zrównoważonego i ogarniętego życiowo Davida, ten ostatni natomiast odkrywa w Benji’m całą gamę społecznych umiejętności, które sam David chciałby w głębi duszy posiadać, na czele ze zwykłą otwartością i zainteresowaniem innymi, które Benji’emu przychodzą naturalnie, a co Davidowi (w jego własnym mniemaniu) po prostu nie wypada. Wystarczy tylko rzut oka na relację, jaką Benji nawiązuje podczas podróży z graną przez Jennifer Grey Marcią, inną amerykańską uczestniczką wycieczki o żydowskich korzeniach, aby zrozumieć zalety Benji’ego i braki Davida w sferze międzyludzkich kontaktów. I tylko się cieszyć, że film z tak pozytywnym ludzkim przesłaniem nakręcony został w Polsce przy udziale wielu Polaków (z operatorem Michałem Dymkiem na czele) i przedstawia Polskę w bardzo korzystnym świetle, jako miejsce pojednania i zbliżenia, jako nowoczesny kraj patrzący pewnie w przyszłość.